PERFEKCYJNA HARMONIA

Technologia nie powinna zastępować kierowcy, ale mu służyć i wspierać go w każdej sytuacji

W dobie szalonego rozwoju technologii i coraz to nowszych systemów bezpieczeństwa i asystentów kierowcy wielu producentów zapomina o tym co najważniejsze w samochodzie. O kierowcy, jego przyjemności z jazdy i poczuciu harmonii z samochodem. W tej kwestii Mazda może uchodzić za wzór. Japończycy rozwijają swoje samochody pod dyktando poczucia Jinba Ittai – wyjątkowej więzi łączącej człowieka z samochodem. Nowy SUV Mazdy, piękne CX-5, perfekcyjnie wspiera kierowcę i pasażerów w każdej podróży.

Nowa Mazda CX-5 to jedna z najważniejszych premier na polskim rynku tego roku. Japoński kompaktowy SUV powraca na rynek w zupełnie nowym, znacznie nowocześniejszym wydaniu. To nie tylko nowa, jeszcze piękniejsza stylistyka, kompletnie odmienione wnętrze i dopracowane jednostki napędowe, ale także cały zestaw nowoczesnych systemów i asystentów kierowcy.
W tym miejscu warto jeszcze raz wrócić do Jinba Ittai. Japoński termin oznaczający jedność konia z jeźdźcem stanowi podstawę filozofii projektowania samochodów Mazdy.

To więź, której nie da się wyrazić słowami; coś więcej, niż tylko pokonywanie kilometrów. To jedność kierowcy z samochodem i podróżowanie razem w doskonałej harmonii. Zgodnie z tą filozofią inżynierowie Mazdy opracowali wszystkie systemy wspierające kierowcę. Właśnie dlatego kierowca nie ma poczucia, że traci kontrolę nad samochodem i zostaje zastąpiony sztuczną inteligencję. Wręcz przeciwnie - technologia Mazdy wspiera go na każdym kroku.

Ważną nowością jest system G-Vectoring Control (GVC), który jest pierwszym systemem pakietu Skyactiv-Vehicle

Dynamics. Nowy zestaw technologii kompleksowo kontroluje pracę silnika, skrzyni biegów, podwozia i nadwozia, aby dostosowywać auto do warunków na drodze. Zadaniem samego GVC jest kontrolowanie wartości momentu obrotowego i optymalizowanie dociążenia poszczególnych kół. Wpływa to na precyzję prowadzenia i komfort jazdy. System reaguje błyskawicznie – dosłownie w ciągu milisekund.
Pewność i przyjemność prowadzenia zapewnia także zaawansowany napęd na cztery koła i-ACTIV AWD. Wykorzystuje on aż 27 czujników i uruchamia się dokładnie wtedy,

gdy kierowca tego potrzebuje. i-ACTIV AWD dostosowuje moc do warunków 200 razy na sekundę, dbając o doskonałą przyczepność. I GVC, inteligentny napęd 4x4 pozwalają kierowcy stale kontrolować sytuację na drodze i w pełni wykorzystywać możliwości, jakie zapewniają nowoczesne silniki i skrzynie biegów Skyactiv. Opracowane samodzielnie przez Mazdę silniki zapewniają wyjątkowe osiągi, niskie spalanie, a przy tym niewielką emisje szkodliwych substancji. Do wyboru mamy dwie wersje benzynowych: SKYACTIV-G 2.5l o mocy 194 KM, SKYACTIV-G 2.0 o mocy 160 KM oraz 2,2-litrowy diesel Skyactiv-D o mocy 175 KM.

  • Fot. Materiały Partnera

  • Fot. Materiały Partnera

  • Fot. Materiały Partnera

  • Fot. Materiały partnera

Nowa Mazda CX-5 czuwa nad bezpieczeństwem kierowcy i pasażerów na każdym kroku. Pakiet technologii bezpieczeństwa i-ACTIVSENSE można nazwać elektronicznym aniołem stróżem. Co ważne, dba nie tylko o bezpieczeństwo, ale też najwyższą przyjemność z jazdy. Kamery i czujniki wykrywają potencjalne zagrożenia z odpowiednim wyprzedzeniem, minimalizując ryzyko kolizji i ostrzegając kierowcę za pomocą wyświetlacza Head-up, który przekazuje mu odpowiednie informacje, wyświetlając je na szybie przedniej. System wspomagania hamowania Smart City z funkcją rozpoznawania znaków drogowych, adaptacyjny układ utrzymywania stałej prędkości,

adaptacyjne diodowe światła przednie oraz wiele innych rozwiązań zapewniają bezpieczeństwo kierowcy i jego rodzinie w każdej sytuacji na drodze.

Na wrażenia z jazdy wpływa także wnętrze. Jakość wykorzystanych materiałów i ich spasowanie, a to w samochodach Mazdy stoi na najwyższym poziomie. Projekt kabiny nowej Mazdy CX-5 powstał z myślą o nierozpraszającej kierowcę ergonomii. Wyróżnia się on przestronnością, drobiazgowym dopracowaniem detali oraz najwyższą jakością materiałów i perfekcyjnym dopasowaniem poszczególnych elementów.

Skórzana kierownica modelu CX-5 pewnie leży w dłoniach i wyróżnia się zoptymalizowanym kształtem. Prezentuje się ona bardziej elegancko, dzięki smuklejszym satynowo metalicznym elementom dekoracyjnym w dolnej części ramion. W wybranych wersjach dostępny jest również system podgrzewania koła kierownicy, który posiada funkcję automatycznej dezaktywacji po upływie 30 minut.
W zależności od wybranej wersji dostępne są dwa rodzaje wyświetlacza przeziernego head up. Mazda CX-5 może zostać wyposażona w nowy typ wyświetlacza, prezentujący dane bezpośrednio na szybie czołowej i na wysokości linii wzroku kierowcy, co znacznie przyspiesza i ułatwia ich odczyt. Drugi typ wyświetlacza pokazuje dane w sposób klasyczny, czyli na panelu powyżej zespołu zegarów.
7-calowy ekran dotykowy wykorzystujący technologię Optical Bonding, czyli wypełnienia żywicą szczeliny między modułem LCD a panelem dotykowym, co pozwala znacznie zredukować refleksy świetlne i zdecydowanie poprawia czytelność prezentowanych treści, dzięki czemu kierowca może szybciej i sprawniej odczytać prezentowane informacje.
Każdy lubi w długiej trasie lub korku posłuchać ulubionej muzyki. Za nagłośnienie japońskiego SUV-a odpowiada uznana firma Bose.
Zmodyfikowano konstrukcję wszystkich foteli, dzięki czemu oferują one teraz jeszcze lepsze podparcie ciała, wyższy komfort podróżowania oraz znacząco ograniczają zmęczenie, nawet podczas długiej jazdy. Istnieje możliwość regulacji kąta nachylenia oparcia tylnej kanapy.

Kierowca ma wszystko pod ręką i w zasięgu wzroku. Wiele osób nie zdaje sobie z tego sprawy, ale ma to bardzo duży wpływ na bezpieczeństwo podczas jazdy. Przykładowo, wysoko umieszczony ekran systemu multimedialnego i wyświetlacz head-up sprawiają, że nie trzeba odrywać oczu od drogi, a i tak wszystko widzimy.

Mazda CX-5 to zdecydowanie jeden z najciekawszych kompaktowych SUV-ów na rynku. Mazda to marka jedyna w swoim rodzaju – nigdzie nie idzie za większością i sama wybiera dla siebie swoją drogę. Wyróżnia się nie tylko piękną stylistyką, eleganckim wnętrzem czy ofertą silnikową, ale także podejściem do kierowcy i pasażerów. To oni są tu na pierwszym miejscu, a wszystkie technologie zaprojektowano tak, aby był kompanami i pomocnikami w trasie.

Design i ruch. Niesamowite projekty inspirowane ruchem

Pojawiły się w latach 80. XX wieku, gdy architekci, projektanci i designerzy piękno dostrzegli nie w statyce, ale w ruchu. Powstawały wówczas formy wyzwolone od ograniczeń narzucanych przez funkcję. Miały nieregularne kształty, sprawiały wrażenie płynących, będących w ciągłym ruchu.

Inspiracje ruchem można dziś odnaleźć w projektach architektonicznych, przedmiotach codziennego użytku i w samochodach.

Falujące formy Franka Gery'ego

Jednym z najbardziej znanych projektów architektonicznych inspirowanych ruchem jest „Tańczący dom” w Pradze (Czechy), autorstwa pary architektów: Vlado Milumoca i Franka Gery'ego. W kształcie budynku można dopatrzeć się sylwetki tańczącej pary. Budynek powstał w 1996 roku i

mieści biura. Zresztą Frank Owen Gehry, amerykański architekt, laureat Nagrody Pritzkera z 1988 roku, przyznawanej dla tych twórców, którzy poprzez sztukę, talent, wizjonerstwo mają znaczący wkład w rozwój środowiska człowieka, jest jeden z głównych przedstawicieli stylu czerpiącego inspiracje z ruchu. Budynki Gehry'ego składają się z powyginanych brył, mocno pochylonych ścian i pofalowanych przestrzeni.

Znakomitym przykładem sposobu myślenia Franka Gehry'ego o architekturze jest Muzeum Guggenheima w Bilbao (Hiszpania).

  • Walt Disney Concert Hall, proj. Frank Ghery. fot. Library of Congress

    Walt Disney Concert Hall, proj. Frank Ghery. fot. Library of Congress

  • Broad Art Museum w Michigan. fot. Dj1997, CC BY-SA 3.0

    Broad Art Museum w Michigan. fot. Dj1997, CC BY-SA 3.0

  • Hotel Marqués de Riscal w Elciego, Hiszpania, proj.l Frank Ghery. fot. Nicola, CC BY-SA 3.0.

    Hotel Marqués de Riscal w Elciego, Hiszpania, proj.l Frank Ghery. fot. Nicola, CC BY-SA 3.0.

  • Muzeum Guggenheima w Bilbao, fot. Frank Ghery. fot. Zarateman, CC0 1.0 Universal (CC0 1.0)

    Muzeum Guggenheima w Bilbao, fot. Frank Ghery. fot. Zarateman, CC0 1.0 Universal (CC0 1.0)

  • Heydar Aliyev Cultural Center w Baku, proj. Zaha Hadid. fot. Public Domain

    Heydar Aliyev Cultural Center w Baku, proj. Zaha Hadid. fot. Public Domain

  • PolyU, Hung Hom, Hong Kong, fot. CC-BY-3.0

    PolyU, Hung Hom, Hong Kong, fot. CC-BY-3.0

Do zaprojektowania obiektu Gehry posłużył się programem komputerowym CATIA. Konstrukcja muzeum przypomina ogromną rzeźbę o dynamicznej formie, falistych liniach i płynnych powierzchniach. Galerie wystawowe rozmieszczono na trzech poziomach.

Głównymi materiałami użytymi do budowy były blacha tytanowa i szkło. Muzeum wznoszono od października 1994 roku do października 1997 roku. Oficjalne otwarcie nastąpiło 19 października 1997 roku.

Targane wiatrem prace Zahy Hadid

W 2004 roku Nagrode Pritzkera otrzymała Zaha Hadid, brytyjska architektka irackiego pochodzenia. Jej prace wymykających się wszelkim regułom, zaprzeczają podstawowym prawom fizyki i geometrii. Budynki wiją się, falują, choć zbudowane są zwykle z surowego betonu. Pierwszym budynkiem, który projektowała Hadid, jest siedziba straży pożarnej fabryki Vitra w Weil nad Renem w Niemczech z 1993 roku. Obecnie pełni ona funkcję pawilonu wystawienniczego.

Bardzo ciekawy jest budynek Zahy Hadid z 2010 roku - MAXXI Muzeum Sztuki Współczesnej w Rzymie (Włochy). W bryle dominują linie horyzontalne, kolejne piętra masywnego budynku zdają się wspinać jak estakady na autostradzie.

Stół projektu Zahy Hadid. fot. mat. prasoweStół projektu Zahy Hadid. fot. mat. prasowe

Głównym elementem wnętrza są surowe betonowe ściany i czarne, wijące się schody holu głównego. Naturalne światło zapewnia szklany dach. Architektura MAXXI Muzeum w Rzymie została uhonorowana wieloma nagrodami.

Ruch widać także w projekcie Zahy Hadid w Mediolanie, w budynku CityLife Milano, powstającym na terenie dawnych targów. Cały kompleks to trzy wieżowce, z których najwyższa wieża tworzy spiralę, sprawiającą wrażenie ciągłego obrotu. Z kolei Muzeum w Michigan (USA) przypomina rufę statku targanego falami oceanu.

Komoda Magistral, proj. Sebastian Errazuriz. Fot. materiały prasoweKomoda Magistral, proj. Sebastian Errazuriz. Fot. materiały prasowe

Jego szafka sprawia wrażenie niezwykle delikatnej i eleganckiej. Inspiracją do stworzenia szafki były klawisze fortepianu oraz sposób, w jaki otwierają się drzwi luksusowych samochodu. Z ruchomych listewek można tworzyć dowolne kompozycje rzeźbiarskie, nie tracąc przy tym podstawowej funkcji mebla , jakim jest przechowywanie przedmiotów.
Inna praca Sebastiana Errazuriza to półka Bilbao. Jest stylizowana na pochylone wiatrem gałęzie drzewa. Rzeźbiarska drewniana konstrukcja ma szklane półki, na których stoją przedmioty. Całość zda się płynąć w powietrzu.

„Dziwne” meble Sebastiana Errazuriza

Inspiracje ruchem odnaleźć można również w projektowaniu przedmiotów użytkowych. Oto np. niska szafka-komoda Wave Cabinet na stalowych nogach stworzona przez Sebastiana Errazuriza, jednego z najlepszych młodych projektantów na świecie. Urodzony w 1977 roku w Chile, wychował się w Londynie, a studia designu ukończył w Santiago oraz w Nowym Jorku. W 2006 roku został drugim w historii żyjącym artystą z Ameryki Południowej, którego prace były wystawiane przez dom aukcyjny Sotheby’s na prestiżowej aukcji Important Twentieth Century Design. Mieszkający w Nowym Jorku Errazuriz specjalizuje się w pracach z drewna.

Komoda Porcupine. Fot. materiały prasoweKomoda Porcupine. Fot. materiały prasowe

Dzikość Roee Magdassi

Designerem czerpiącym ze świata natury jest Roee Magdassi, absolwent Akademii Sztuki i Projektowania Bazalel w Jerozolimie. Forma jego kolekcja mebli „Tre" wywodzi się z kształtów dzikich zwierząt. Artysta zbadał proporcje ciał zwierząt,

a następnie uprościł ich formy do podstawowych figur geometrycznych. I tak powstał stół, który odwzorowuje ruchy przyczajonego lampart gotowego rzucić się na swoją ofiarę, a lampa LED przypomina żyrafę na safari.

Piękno ruchu w Mazdzie

Żywioły i siły przyrody tkwią również u podstaw projektu nowych modeli samochodów Mazda. Wyrażają one stylistykę KODO, czyli piękno ruchu, chwilę, w której moc i siła znajdują ujście. Jest to np. moment, w którym gepard spina mięśnie zanim ruszy w pogoń za zdobyczą. To siła, szybkość, napięcie mięśni i piękno w jednym. Należy pamiętać, że samochód nie służy jedynie do przemieszczania się z punktu A do punktu B, ważne jest, by móc na nim polegać i czerpać inspiracje. Zgodnie z tą filozofią powstają nowe modele samochodów Mazdy - mają nie tylko siłę, ale i atrakcyjny wygląd.

Wnętrze jest proste, ale z duszą, producent zadbał o najmniejsze szczegóły. Elegancka sylwetka zdradza ukryty charakter auta – silny i mocny. Samochód zgodnie z filozofią KODO stwarza wrażenie ruchu, nawet, gdy stoi. Patrząc na Mazdę, gołym okiem widać japońską precyzję. Wygląd jest zapowiedzią niezwykłego komfortu jazdy, bezpieczeństwa i technologicznej innowacji. Czy można chcieć czegoś więcej od samochodu? Wydaje się, że Mazda znalazła idealny kompromis między designem, ruchem a technologią. Te samochody zdecydowanie inspirują podobnie, jak powyżej wspomniane projekty, w których starano się uchwycić ruch. Za to właśnie tak je podziwiamy.

Jedyny taki SUV na rynku. Testujemy nową Mazdę CX-5 [Wideo]

Poczucie Jinba Ittai, filozofia KODO i technologia SkyActive. To dzięki tym terminom Mazda CX-5 jest olbrzymim bestsellerem marki i zdobywa serca kierowców na całym świecie. Ale co to wszystko tak naprawdę oznacza w praktyce? Postanowiliśmy to sprawdzić i przetestować piękną Mazdę na polskich drogach.

Architektura kinetyczna – ściany, które się ruszają

O ruchomych budynkach marzyli futuryści na początku XX wieku, wędrujące gmachy rysowali członkowie grupy Archigram, a kinetyczne elewacje projektował Buckminster Fuller. Jednak dopiero XXI wiek przyniósł rozwiązania techniczne, pozwalające tworzyć naprawdę działające ruchome elewacje. Najczęściej są one nie tylko efektownym rozwiązaniem estetycznym, ale pełnią też ważną funkcję.

Futuryści fascynowali się wynalazkiem, który raz na zawsze zmienił postrzeganie czasoprzestrzeni, a jego posiadaczom dał poczucie wolności. Samochód zmienił diametralnie styl życia w XX wieku. Dzisiaj producenci aut stają przed nowymi wyzwaniami, tak jak niegdyś futuryści. Prześcigają się szukając nowych rozwiązań technologicznych zapewniających szybką i komfortową jazdę oraz produkują samochody bardziej przyjazne dla środowiska. Nie bez znaczenia pozostaje też ich wygląd. Designerzy szukają formy przywodzącej na myśl ruch i przemieszczanie się. Taką filozofię głosi Mazda, mówiąc o nowym stylu projektowania, który nazywa KODO. Projektantom Mazdy zależało przede wszystkim na znalezieniu duszy ruchu i wyrażeniu jej w metalu, czyli w karoserii. W wyniku takiego podejścia samochód wygląda jakby był w ruchu, nawet kiedy stoi. Poszukiwania architektoniczne nie pozostają w tyle.

Projektanci budynków od lat zastanawiają się jak nieruchomości zmienić w ruchomości. Okazuje się, że ruchome elementy nie tylko nie zaburzają solidności wzniesionych gmachów, ale potrafią się też przysłużyć zwiększeniu ich funkcjonalności i wygody użytkowania. Kinetyczne ściany najczęściej są bowiem wykorzystywane do osłony przed słońcem – rano lub po zmroku elewacje rozsuwają się , w południe zamykają. Tego typu rozwiązania są szczególnie przydatne w tych częściach świata, gdzie słońce grzeje szczególnie mocno. Młody projektant Tyler Short kinetyczną fasadę uczynił tematem swojej pracy dyplomowej na Uniwersytecie w Oregonie. Zaprojektował on system ruchomych, zewnętrznych, drewnianych żaluzji, które doskonale dają się stosować w niewielkich budynkach, w których nie ma miejsca na instalowanie skomplikowanych maszyn sterujących.

Za pomocą prostego układu lin i kół zębatych młody architekt rozwiązał problem wielu budynków mieszkalnych czy handlowych, w których w obawie przed nadmiernym nasłonecznieniem nie można było projektować dużych witryn czy okien.

Upał, panujący w Dubaju także skłania do szukania nowoczesnych metod ochrony przed nim. Zespół z pracowni Normana Fostera projektując sklep firmowy marki Apple także skorzystać z kinetycznej elewacji. Lekkie, ażurowe żaluzje z włókna węglowego osłaniają dwukondygnacyjną szklaną fasadę budynku kiedy słońce świeci prosto na nią. Po zmroku rozsuwa się je, otwierając tym samym widok na położony w pobliżu najwyższy budynek świata – Burji Khalifa.

Apple Store, Dubaj Fot. decomyplace.comApple Store, Dubaj Fot. decomyplace.com

Technikę z estetyką połączył także Jean Nouvel, projektując Instytut Świata Arabskiego w Paryżu. Francuski laureat Nagrody Pritzkera już w 1981 roku zaprojektował na południowej elewacji gmachu system ruchomych „przysłon”. Elewację podzielono na niewielkie, kwadratowe pola, z których każde wypełniono poruszaną elektrycznie przysłoną, taką samą, jak w aparacie fotograficznym. Ozdobne metalowe „listki” przysłony otwierają się i zamykają, w zależności od pory dnia.

Ruchome, metalowe, ażurowe panele stanowią też elewacje budynku Uniwersytetu Syddansk na kampusie w duńskim mieście Kolding. Pracownia Henning Larsen Architects opracowała dla gmachu kompozycję z ruchomych przysłon znacząco obniżając w ten sposób koszty utrzymania budynku: możliwość regulacji jego nasłonecznienia, nagrzania czy schłodzenia, jakie daje kinetyczna elewacja są przeliczalna na pieniądze.

Architektura, która się porusza, może pełnić także inne funkcje. Holenderski architekt Caspar Schols w 2016 roku zaprojektował drewniany dom dla swojej matki. Nie byłoby w tym nic niezwykłego, gdyby nie fakt, że marzeniem przyszłej właścicielki był budynek. zmieniający wielkość. Pani na co dzień nie potrzebuje bowiem wiele przestrzeni, jednak jej pasją jest wyprawienie przyjęć dla rodziny i znajomych. Syn – architekt stworzył więc budowlę, którą w prosty sposób, rozsuwając ułożone w prowadnicach ściany, można powiększać i zmniejszać, a także otwierać na otaczającą zieleń.

Showroom Kiefer Technic, Fot. decomyplace.comShowroom Kiefer Technic, Fot. decomyplace.com

W 2008 roku pod Warszawą stanął Dom Bezpieczny, który za pomocą ruchomych elementów elewacji i rozsuwanego ogrodzenia może zmienić się z nieodstępną twierdzę, zapewniającą mieszkańcom stuprocentowe bezpieczeństwo. Szef pracowni KWK Promes także projektując dom dla siebie samego użył ruchomych elementów: elewacje domu w Brennej, zwanego Arką Koniecznego, rozsuwają się, a wejście do budynku wiedzie przez „most zwodzony”, czyli składaną kładkę. Dzięki poruszającym się ścianom dom można zamknąć – chroniąc wnętrze przed obcymi, lub w całości otworzyć na piękny krajobraz dookoła.

Jak widać ruchoma architektura przestaje być ekstrawaganckim rozwiązaniem i staje się codziennością.

Caspar Schols wymyślił taki system przesuwania ścian, że do zmiany ich położenia wystarczy tylko siła ludzkich mięśni. Jeszcze inne zastosowanie dla ruchomej architektury znalazł Santiago Calatrava, który w Milwaukee Art Museum zaprojektował ruchome zadaszenie prowadzącego do muzeum mostu. Widowiskowa, biała konstrukcja do złudzenia przypomina rozpięte wysoko, szerokie skrzydła. Wprawienie ich w ruch stanowi już samo w sobie wielką atrakcję, a ich położenie zależy od pogody: skrzydła mogą zwiedzających chronić przed słońcem, wiatrem, deszczem. Austriacka firma Kiefer Technic, zajmująca się produkcją najnowocześniejszych rozwiązań technicznych m.in. dla medycyny projekt swojego głównego biura, połączonego z salonem pokazowym powierzyła pracowni Ernst Giselbrecht + Partner. Architekci zaprojektowali ruchome elewacje w formie składających się harmonijkowo paneli – poza wszystkimi praktycznymi zaletami owa kinetyczna fasada jest też swoistą reklamą firmy, zajmującej się nowoczesną technologią.

Nowoczesnych i oryginalnych ruchomych elementów architektury nie trzeba szukać daleko. Dach Stadionu Narodowego w Warszawie – to także przykład kinetycznej architektury. Potężna konstrukcja zadaszenia największego polskiego stadionu może się rozsuwać i zamykać. W ruchome elementy zaopatruje projektowane przez siebie domy także Robert Konieczny.

Arka Koniecznego, Brenna, Fot. decomyplace.comArka Koniecznego, Brenna, Fot. decomyplace.com

Coraz łatwiej i taniej jest zbudować gmach o ruchomych elewacjach, a zrealizowane już budowle pokazują, że takie rozwiązania mają wiele zalet. Czy następnym rokiem będzie zastosowanie w rzeczywistości utopijnych wizji grupy Archigram z lat 60. XX wieku, czyli budynki, które umieją chodzić?

Odkrywaj Japonię na różne sposoby.

Tych miejsc nie możesz przegapić

W Japonii na każdym kroku napotkamy kontrasty. Choć to jeden z najlepiej rozwiniętych krajów świata, w wielu miastach wciąż można poczuć średniowiecznego ducha Kraju Kwitnącej Wiśni. I właśnie to jest w Japonii najpiękniejsze – obserwowanie, jak na naszych oczach historia miesza się z nowoczesnością. Oto najważniejsza miejsca w Japonii – musisz je zobaczyć, jeśli chcesz poznać jej wyjątkowy charakter.

Pierwsze miasto, które nasuwa się na myśl, kiedy wspominamy o Japonii, to oczywiście Tokio. I od zwiedzania stolicy proponujemy zacząć przygodę z tym krajem. Na pewno trzeba zobaczyć tam imponujących rozmiarów Pałac Cesarski, który służy jako główna rezydencja cesarza, choć pełni tylko funkcje reprezentacyjne. Powstał w miejscu dawnego Zamku Edo, który niegdyś należał do szogunów z rodu Tokugawa.
Pałacu nie stanowi jednak jeden budynek, a całych ich zespół. Na jego terenie znajduje się też Agencja Dworu Cesarskiego,

Departament Muzyki, Departament Archiwów i Mauzoleów, warto na pewno zainteresować się Muzeum Zbiorów Cesarskich, bo na jego kolekcję składa się aż 10 tysięcy eksponatów. Wrażenie na turystach robi również Sala Koncertowa. Wszystko za sprawą nietypowego kształtu jej dachu, który wyglądem ma przypominać kwiat powojnika, a także ścian wyłożonych porcelaną i kolorowymi płytkami tworzącymi oryginalną mozaikę z wizerunkami ptaków, słońca, gwiazd i księżyca.

ŚWIĄTYNIA SENSO-JI Fot. iStockŚWIĄTYNIA SENSO-JI Fot. iStock

Tokio to również dwie niezwykle ważne świątynie. Pierwsza z nich, Senso-ji w dzielnicy Asakusa, jest jedną z najczęściej odwiedzanych przez turystów. To również najstarsza świątynia w mieście – powstała w okresie Edo. Jeśli w waszych głowach przed odwiedzeniem Japonii powstał jakiś obraz tego, jak mogą wyglądać miejsca kultu w tym kraju, to Senso-ji prawdopodobnie będzie doskonałym odzwierciedleniem waszych wyobrażeń. Jest to kwintesencja japońskiej architektury sakralnej. Budynek utrzymanych jest w barwach czerwonej, złotej i czarnej. Dach przybrał charakterystyczny, powyginany kształt, a w pobliskich bramach porozwieszane są czerwone lampiony.

Drugim ważnym miejscem religijnym w stolicy jest świątynia Meiji Jingu, która powstała jako hołd dla cesarza Meiji – to ten władca wprowadził Kraj Kwitnącej Wiśni na drogę rozwoju i modernizacji. W jej wnętrzu umieszczono nawet prochy postępowego cesarza, które Japończycy traktują z prawdziwą czcią i szacunkiem – to narodowa relikwia. Meiji Jingu jest najważniejszym miejscem kultu dla wyznawców Shinto. Zanim wejdziemy do środka, należy odpowiednio się zachować i przygotować.

Najpierw, przechodząc przez bramy, powinniśmy się pokłonić. Tak samo należy postąpić przy wychodzeniu. Na terenie świątyni znajduje się miejsca zwane temizuya, czyli chrzcielnica. Tam każdy przybysz powinien obmyć dłonie i przepłukać usta. Kiedy już dotrzemy do głównych budynków świątynnych, powinniśmy się ukłonić, klasnąć dwukrotnie w dłonie, pomyśleć życzenie i ponownie się ukłonić.

  • Linia horyzontu nad rzeką Sumidą Fot. iStock

  • Tokijska młodzież po szkole chętnie spędza czas na ulicy Takeshita-dori, przy której mieszczą się butiki Fot. iStock

  • Meiji Shrine, Shibuya, Tokyo Fot. iStock

  • Hiroshima, Pomnik Pokoju Fot. iStock

Pałac i świątynie to miejsca charakterystyczne dla dawnej Japonii. Tokio ma też oczywiście swoje drugie, bardziej nowoczesne oblicze. Na pewno zalicza się do niego dzielnica Harajuku, na której można spotkać wiele kolorowo ubranej i ekscentrycznie wyglądającej młodzieży. Dla japońskich nastolatków to swego rodzaju odskocznia, kiedy po dniu spędzonym w szkole mogą zdjąć eleganckie mundurki i założyć przyciągający uwagę strój. Największe szanse na przyjrzenie się tokijskiej młodzieży będziemy mieć na ulicy Takeshita-dori. Tam też znajduje się szereg sklepów – od modnych i drogich butików projektantów, po miejsca z naprawdę tanią odzieżą.

Jeśli chcemy podziwiać stolicę z góry, powinniśmy wybrać się na jeden z punktów widokowych – Tokyo Skytree lub z Tokyo Metropolitan Government Building. Pierwsza z nich znajduje się w dzielnicy Sumida i ma aż 634 metry, co czyni ją wyższą nawet od Canton Tower w Kantonie w Chinach. Z kolei na Tokyo Metropolitan Government Building składają się dwa wieżowce mierzące 243 metry. Zaletą drugiego z budynków jest to, że można odwiedzić go za darmo. Rozciąga się stamtąd piękna panorama miasta, widać wszystkie najważniejsze miejsca i punkty.

W podróży po Japonii nie można pominąć miasta ważnego m.in. z historycznego punktu widzenia. Chodzi oczywiście o Hiroszimę, na którą w 1945 roku USA zrzuciły bombę atomową. W mieście znajduje się Park Pokoju poświęcony temu wydarzeniu i wpisany na listę światowego dziedzictwa UNESCO. W parku zobaczymy Pomnik Pokoju, który bywa nazywany również Kopułą Bomby Atomowej. To nic innego, jak budynek wystawowy pochodzący z 1915 roku. 30 lat później w niedużej odległości od niego miała miejsce eksplozja, w wyniku której miejsce zostało znacznie, choć nie całkowicie, zniszczone. Obecnie można oglądać budynek w takim stanie, w jakim był tuż po wybuchu bomby.
Liczne fakty i szczegóły dotyczące samego zrzucenia bomby na Hiroszimę zebrane zostały i przedstawione w Muzeum Pokoju, które także polecamy odwiedzić.

TOKYO SKYTREE Fot. iStockTOKYO SKYTREE Fot. iStock
HIROSZIMA, MUZEUM POKOJU Fot. iStockHIROSZIMA, MUZEUM POKOJU Fot. iStock

Innym muzeum, z którego słynie Hiroszima, jest Muzeum Mazdy. Ta znana na całym świecie marka samochodów od samego początku swojego istnienia produkuje swoje pojazdy właśnie w tym mieście. Już przy planowaniu wizyty można zauważyć, że firma bardzo dba o swoich klientów, ponieważ wstęp do muzeum jest całkowicie darmowy. Należy jedynie wcześniej zarezerwować wizytę na konkretny dzień. Miejsce z pewnością spodoba się wszystkim fanom motoryzacji, a przede wszystkim – fanom samej Mazdy.
Siedzibą muzeum jest fabryka stojąca nad brzegiem zatoki. Już na samym początku zwiedzania gościom muzeum zapiera z zachwytu dech w piersiach – w pierwszej sali umieszczone zostały najnowsze modele japońskiej marki.

Następnie przewodnik prowadzi do pomieszczenia poświęconego historii firmy, która sięga 1920 roku. To również miejsce, w którym można zobaczyć dawne pojazdy produkowane przez Mazdę. Możemy jedynie zdradzić, że nie od razu były to samochody. Dwa kolejne pomieszczenia przeznaczone są na zapoznanie się z technologią. W muzeum można również obserwować, ze specjalnej platformy, jak przebiega proces produkcyjny. Prezentowane są też najnowsze rozwiązania, nad którymi pracuje Mazda, aby samochody marki nie tylko jak najlepiej służyły ludziom, ale również, aby dobrze współgrały ze środowiskiem naturalnym.

MUZEUM MAZDY Fot. Materiały partneraMUZEUM MAZDY Fot. Materiały partnera

Należy wspomnieć, że fabryka Mazdy nie ucierpiała mocno w wyniku wybuchu. Dzięki temu koncern dołożył swoją cegiełkę do odbudowy miasta, organizując w fabryce pomoc dla ofiar katastrofy. Mazda potrzebowała też zaledwie 4 miesięcy, aby wznowić produkcję po eksplozji i niemalże całkowitym zniszczeniu Hiroszimy. Ten przykład doskonale pokazuje, że markę można kojarzyć z rozwojem i niezawodnością.

Miastem pełnym atrakcji turystycznych jest Kioto. To kolejne miejsce z obiektem wpisanym na listę UNESCO – Złotym Pawilonem położonym w parku zen. Świątynia robi niesamowite wrażenie, ale nic w tym dziwnego, w końcu jej ściany pokryte są płatkami prawdziwego złota. Historia budynku jest dość burzliwa. Pierwszy stanął w XIV wieku, ale podczas wojny Onin strawił go pożar. W 1950 roku świątynię podpalił

jeden z mnichów, który w ten sposób próbował popełnić samobójstwo. Budowlę, którą możemy oglądać obecnie, postawiono w 1955 roku. Zachwyca nie tylko z zewnątrz, ale również wewnątrz, gdzie znajdują się zrekonstruowane malowidła ścienne.

Warto w plan swojej podróży wpisać też drewniany kompleks buddyjskich świątyń nazywany Kiyomizu. Jest malowniczo położony na zboczu wzgórza Otowa górującego nad miastem. Przez tysiąc lat spełniał niezwykle istotną funkcję, choć dla wielu Japończyków nadal jest szczególnym miejscem. Jego majestat doceniło także UNESCO, wciągając go na listę dziedzictwa.

KIYOMIZU Fot. iStockKIYOMIZU Fot. iStock
NARA Fot. iStockNARA Fot. iStock

Świątynie to tylko jedna z atrakcji w Kioto. Inną są zamek Nijo i Zamek Uspokojonego Smoka oraz wzbudzająca duże zainteresowanie dzielnica gejsz.
W pierwszym zamku kiedyś mieszkali szoguni, drugi znajduje się w ogrodzie zen, który charakteryzuje się surowym krajobrazem – to jedynie starannie wysypany żwir i głazy porośnięte mchem.

Gejsze natomiast można spotkać w najstarszej i najsłynniejszej dzielnicy rozrywki w tym mieście – Gion. To miejsce idealnie oddające dwubiegunowy charakter Japonii – z jednej strony na ulicach wciąż czuć atmosferę sprzed setek lat, a z drugiej pełno jest tam symboli nowoczesności i rozwoju. Najważniejsze jest to, że nadal działa tam sporo lokali, w których pracują gejsze, lokalnie nazywane „geiko”, co oznacza „kobietę sztuki”. Nie jest to jednak tania atrakcja.

Na koniec proponujemy odwiedzenie miejscowości Nara, która leży niedaleko Kioto. Miasto może pochwalić się mianem pierwszej stolicy Kraju Kwitnącej Wiśni. Jeśli jeszcze nie znudziły wam się japońskie świątynie, to tamtejsza Todaiji na pewno się wam spodoba. Poza tym to punkt obowiązkowy zwiedzania – częścią tej świątyni jest Pawilon Wielkiego Buddy, czyli największy drewniany budynek na świecie. W środku można zobaczyć posąg Wielkiego Buddy wznoszący się na wysokość ponad 16 metrów. Świątynia to jeszcze jeden obiekt, którego unikatowość dostrzegło UNESCO, wpisując go na listę światowego dziedzictwa.

DZIELNICA ROZRYWKI - GION Fot. David Offf, FlickrDZIELNICA ROZRYWKI - GION Fot. David Offf, Flickr